Wydanie: 649
THRASH n'BURN!
Perły przed Wieprze: FLOTSAM & JETSAM "Doomsday For The Deceiver"
Flotsam & Jetsam
Hammerhead / Iron Tears / Doomsday For The Deceiver / Metalshock
Metal Blade Records
Charred Walls Of The Damned
The Soulless / Reach Into The Light / Time Has Passed
Metal Blade Records
Warbringer
When The Guns Fell Silent
Napalm Records
Evil Invaders
As Life Slowly Fades / Pulses of Pleasure (live) / Victim of Sacrifice (live)
Napalm Records
Evil Force
Command Of Pain / Toxic Warfare
Witches Brew
Toxica
Ahogados en contaminación / El Arte de la Guerra
Witches Brew
Holocausto
Destruiçao Nuclear / Escarro Napalm / Corpo Seco / Mao Morta-War Metal Massacre
Nuclear War Now! Productions
Uganga
Guerra / Who Are the True (Vulcano cover) / Guerreiro
Defense Records/Deformeathing Production
Harlott
Extinction / Better Off Dead / Final Weapon
Metal Blade Records
Tumourboy
Noise, Beer, Love / UxFxAx
Witches Brew
Dead Head
Helhuizen / The Battle Of Europe
Hammerheart Records
Stormdeath
Built By Lies / Law Of Death
Witches Brew
F.O.A.D.
Chaos Of Reign / Doomed Rebirth Of Christ
MyThronePromotion/Defense Records
Slaughterer
Iron Emperor / Cosmic Death
Via Nocturna
Bottom
W objęciach szaleństwa / Lunatycy
Deformeathing Production
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flotsam and Jetsam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flotsam and Jetsam. Pokaż wszystkie posty
sobota, 6 maja 2017
RZEŹNIA [niedziela 23.00-2.00]
emisja: 30.04/01.05.2017
Etykiety:
Bottom,
Charred Walls Of The Damned,
Dead Head,
Evil Force,
Evil Invaders,
F.O.A.D.,
Flotsam and Jetsam,
Harlott,
Holocausto,
Perły przed Wieprze,
Slaughterer,
Stormdeath,
Toxica,
Tumourboy,
Uganga,
Warbringer
środa, 12 marca 2008
Metalmania 2008 (refleksje)
Zacznijmy od małej sceny:
Carrion - bardzo dobre otwarcie
Pandemonium - smoliście
Izegrim - fajne panie, i ładne, i nieźle ryczą
Non Divine - wariaci
Demonical - Centinex z żeńskim wokalem
Drone - hałas i tyle, nie rozumiem niemieckich zachwytów nad tym zespołem
Mortal Sin - oldskull... aż koale pospadały z drzew
October File - absencja z powodu choroby basisty
Evile - zdecydowany zwycięzca małej sceny, choć wokalista czasami nie wyrabiał
Stolen Babies - WTF? pytali wszyscy na początku, a potem okazało się że całkiem fajny rockowy kabaret; ta malutka z akoredeonem pomagała Maynardowi przy nagrywaniu Puscifera, zaś bębniarz pojawił się potem raz jeszcze z The Dillinger Escape Plan na dużej scenie.
Teraz duża scena:
Poison The Well - jakieś takie nijakie, miotają się, podskakują, hałasują... i nic z tego nie wynika
Inside You - a kysz!
Primordial - o! pierwszy udany występ, szkoda że tak krótko
Marduk - o wiele bardziej "rozmowni" niż ostatnio, ale set mimo wszystko nużący
Flotsam & Jetsam - ehhh... wspomnień czas, całkiem całkiem, gdyby jeszcze tak w klasycznym składzie ;)
Artillery - bardzo mieszane uczucia ze względu na wokalistę, za to bębniarz - stałem jak urzeczony z tyłu sceny
Immolation - Death To Jesus! Death To Jesus! I ukrzyżowali... komu było krótko (a było z pewnością) zapraszam na kwietniowe koncerty
Vader - konkret! 25 lat w tym bizesie robi swoje!
Satyricon - niby fajny zestaw numerów, ale jakoś tak nie bałdzo... w Proximie wypadli lepiej, zdecydowanie lepiej
Overkill - radość grania, Blitz nie musiał się wysilać nawet - śpiewaliście za niego, ciekawe co zrobili z flagą, która wylądowała na scenie?
The Dillinger Escape Plan - ja przepraszam, nie znam się, nie orientuję... dziękuję postoje... fajne paczki... lampowe Mesa Boogie
Megadeth - we are the robots! Przerost formy nad treścią i tyle.
Carrion - bardzo dobre otwarcie
Pandemonium - smoliście
Izegrim - fajne panie, i ładne, i nieźle ryczą
Non Divine - wariaci
Demonical - Centinex z żeńskim wokalem
Drone - hałas i tyle, nie rozumiem niemieckich zachwytów nad tym zespołem
Mortal Sin - oldskull... aż koale pospadały z drzew
October File - absencja z powodu choroby basisty
Evile - zdecydowany zwycięzca małej sceny, choć wokalista czasami nie wyrabiał
Stolen Babies - WTF? pytali wszyscy na początku, a potem okazało się że całkiem fajny rockowy kabaret; ta malutka z akoredeonem pomagała Maynardowi przy nagrywaniu Puscifera, zaś bębniarz pojawił się potem raz jeszcze z The Dillinger Escape Plan na dużej scenie.
Teraz duża scena:
Poison The Well - jakieś takie nijakie, miotają się, podskakują, hałasują... i nic z tego nie wynika
Inside You - a kysz!
Primordial - o! pierwszy udany występ, szkoda że tak krótko
Marduk - o wiele bardziej "rozmowni" niż ostatnio, ale set mimo wszystko nużący
Flotsam & Jetsam - ehhh... wspomnień czas, całkiem całkiem, gdyby jeszcze tak w klasycznym składzie ;)
Artillery - bardzo mieszane uczucia ze względu na wokalistę, za to bębniarz - stałem jak urzeczony z tyłu sceny
Immolation - Death To Jesus! Death To Jesus! I ukrzyżowali... komu było krótko (a było z pewnością) zapraszam na kwietniowe koncerty
Vader - konkret! 25 lat w tym bizesie robi swoje!
Satyricon - niby fajny zestaw numerów, ale jakoś tak nie bałdzo... w Proximie wypadli lepiej, zdecydowanie lepiej
Overkill - radość grania, Blitz nie musiał się wysilać nawet - śpiewaliście za niego, ciekawe co zrobili z flagą, która wylądowała na scenie?
The Dillinger Escape Plan - ja przepraszam, nie znam się, nie orientuję... dziękuję postoje... fajne paczki... lampowe Mesa Boogie
Megadeth - we are the robots! Przerost formy nad treścią i tyle.
Subskrybuj:
Posty (Atom)