Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flotsam and Jetsam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flotsam and Jetsam. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 maja 2017

RZEŹNIA [niedziela 23.00-2.00]
emisja: 30.04/01.05.2017

Wydanie: 649
THRASH n'BURN!

Perły przed Wieprze: FLOTSAM & JETSAM "Doomsday For The Deceiver"
Flotsam & Jetsam
Hammerhead / Iron Tears / Doomsday For The Deceiver / Metalshock
Metal Blade Records

Charred Walls Of The Damned
The Soulless / Reach Into The Light / Time Has Passed
Metal Blade Records

Warbringer
When The Guns Fell Silent
Napalm Records

Evil Invaders
As Life Slowly Fades / Pulses of Pleasure (live) / Victim of Sacrifice (live)
Napalm Records

Evil Force
Command Of Pain / Toxic Warfare
Witches Brew

Toxica
Ahogados en contaminación / El Arte de la Guerra
Witches Brew

Holocausto
Destruiçao Nuclear / Escarro Napalm / Corpo Seco / Mao Morta-War Metal Massacre
Nuclear War Now! Productions

Uganga
Guerra / Who Are the True (Vulcano cover) / Guerreiro
Defense Records/Deformeathing Production

Harlott
Extinction / Better Off Dead / Final Weapon
Metal Blade Records

Tumourboy
Noise, Beer, Love / UxFxAx
Witches Brew

Dead Head
Helhuizen / The Battle Of Europe
Hammerheart Records

Stormdeath
Built By Lies / Law Of Death
Witches Brew

F.O.A.D.
Chaos Of Reign / Doomed Rebirth Of Christ
MyThronePromotion/Defense Records

Slaughterer
Iron Emperor / Cosmic Death
Via Nocturna

Bottom
W objęciach szaleństwa / Lunatycy
Deformeathing Production

środa, 12 marca 2008

Metalmania 2008 (refleksje)

Zacznijmy od małej sceny:
Carrion - bardzo dobre otwarcie
Pandemonium - smoliście
Izegrim - fajne panie, i ładne, i nieźle ryczą
Non Divine - wariaci
Demonical - Centinex z żeńskim wokalem
Drone - hałas i tyle, nie rozumiem niemieckich zachwytów nad tym zespołem
Mortal Sin - oldskull... aż koale pospadały z drzew
October File - absencja z powodu choroby basisty
Evile - zdecydowany zwycięzca małej sceny, choć wokalista czasami nie wyrabiał
Stolen Babies - WTF? pytali wszyscy na początku, a potem okazało się że całkiem fajny rockowy kabaret; ta malutka z akoredeonem pomagała Maynardowi przy nagrywaniu Puscifera, zaś bębniarz pojawił się potem raz jeszcze z The Dillinger Escape Plan na dużej scenie.

Teraz duża scena:
Poison The Well - jakieś takie nijakie, miotają się, podskakują, hałasują... i nic z tego nie wynika
Inside You - a kysz!
Primordial - o! pierwszy udany występ, szkoda że tak krótko
Marduk - o wiele bardziej "rozmowni" niż ostatnio, ale set mimo wszystko nużący
Flotsam & Jetsam - ehhh... wspomnień czas, całkiem całkiem, gdyby jeszcze tak w klasycznym składzie ;)
Artillery - bardzo mieszane uczucia ze względu na wokalistę, za to bębniarz - stałem jak urzeczony z tyłu sceny
Immolation - Death To Jesus! Death To Jesus! I ukrzyżowali... komu było krótko (a było z pewnością) zapraszam na kwietniowe koncerty
Vader - konkret! 25 lat w tym bizesie robi swoje!
Satyricon - niby fajny zestaw numerów, ale jakoś tak nie bałdzo... w Proximie wypadli lepiej, zdecydowanie lepiej
Overkill - radość grania, Blitz nie musiał się wysilać nawet - śpiewaliście za niego, ciekawe co zrobili z flagą, która wylądowała na scenie?
The Dillinger Escape Plan - ja przepraszam, nie znam się, nie orientuję... dziękuję postoje... fajne paczki... lampowe Mesa Boogie
Megadeth - we are the robots! Przerost formy nad treścią i tyle.