niedziela, 3 stycznia 2010

2009 suma sumarum... czyli oj tam, oj tam... za nami

Kolejny sezon naszej antenowej misji szerzenia zła i muzycznego bezguścia zainaugurujemy podsumowaniem "właśnie-dopiero-co-zgniłych-dwunastumiesiączków" zaprzeszłego 2009 roku (według kalendarza jakiegoś tam).

Messje Kretołak walczył z zalewem bąbelków, co to mu korytarze i sztolnie pozalewały ale udało mu się szczęśliwie wyfedrować, to co najcenniejsze w jego pokładach muzycznych zalegało. Owe wykopaliska zaprezentujemy dziś tytułem (w pierwszym akapicie przywołanego) podsumowania rozkro(c)ku 2009. Psubrat ten postanowił również kości swe przytargać i niemi rzucać na Wasz pohybel i co większym tupeciarzom nagrody jakoweś nawet przyobiecać...


UWAGA! UWAGA! UWAGA!
No i nie będzie tak kolorowo... właśnie dotarła do mnie wieść, że został pogrzeban...


PS. Ro(c)k 2010 odpalamy bez Płyty Miesiąca...

wtorek, 29 grudnia 2009

RZEŹNIA [niedziela 23.00-2.00]
emisja: 27/28.12.2009

Wydanie: 272

Rok 2009 zwieńczyliśmy w Rzeźni bez specjalnych szaleństw antenowych ;)

Menu programu jak zwykle w zlewie. Tym razem wzbogacone o roczne podsumowanie Ścierwo Topu.

Do usłyszenia 3 stycznia 2010 o zwykłej porze!

sobota, 26 grudnia 2009

RZEŹNIA [niedziela 23.00-2.00]
emisja: 20/21.12.2009

Wydanie: 271
feat: Rob Halford & Kretołak

Bardzo Wam się spodobały poemat o Józku, Marioli i ich busie, wyrecytowan przez Kretołaka (pełen tekst tu) oraz kolęda w wykonaniu świeżo nawróconych owieczek z Empheris (dla niepoznaki ukrywających się pod szyldem Happy Thrash Friends), ów song stał się powerplayem i pojawił się kilkukrotnie w czasie programu, co o ile mnie skleroza nie myli dotychczas się nie zdarzało.

W charakterze kulinarnej klasyki (czyli dania głównego) wystąpił Rob Halford w zasadzie samodzielnie i bez zbędnego tłumaczenia (z mojej strony).

Pełne menu przedśniąteczengo wydania pod obrusem ;)